"Wiesz czego się teraz uczę ? Uczę się niedomówień. Prawda boli. I to nie tak, że jestem wredna, ja po prostu jestem szczera. Nie raz w rozmowie czy dyskusji robie pauze. Biorę oddech, pytam samej siebie. Czy to coś wniesie ? Czy za jakieś dwadzieścia lat, będzie to miało jakiekolwiek znaczenie, sens ? I odpuszczam. Czasami mimo wszystko, czasami mimowolnie. Z większymi lub mniejszymi wyrzutami sumienia. Po co robić sobie wrogów? Szkoda tylko, że nikt tego nie rozumie. Teraz ludzie wolą być oszukiwani. Wola słyszeć słowa przychylności. To głupie, ech..."
O.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz