" To ten dreszcz. Znasz go. Nie chcesz go przytulać, go całować. Nie, nie chcesz, tylko nie masz ochoty. Chcesz tego, ale nie możesz, pomimo tego robisz to. Wiesz, że trzeba porozmawiać, wyjaśnić. Nie umiesz się zebrać, a to przecież Ty chciałaś. Jest Ci trochę smutno, trochę nie wiesz... A on daje Ci ten dreszcz. I zapomniasz o wszystkim. To ten dreszcz co niszczy i buduje wszystko, Twoje wszystko. Jest jakby lepiej i jakby gorzej. Dobrze wiesz, że to wróci. Za jakiś czas na pewno. Jest trochę inaczej ale nadal tak samo... i znowu nie wiesz, NIC. "
O.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz